Dzisiaj wstawiam zdjęcia z dłuższych wojaży. Nie było czasu na posty, trzeba było "drajwować". No cóż, tak to już w życiu bywa, że najlepiej byłoby, gdyby doba miała 48 godzin.
Trasa łączona, wyruszam z ziemniakami z Hellman'a w Wieluniu, jadę do DSV w Poznaniu, skąd biorę żelazne rury do DSV w Kaliszu.
Na tym skrzyżowaniu radziłbym uważać. Pierwszeństwo przejazdu jest dosyć pozorne :).
Ciekawa atrakcja za Kaliszem, w Kucharach - rowerzysta (i do tego potrafi jechać :D).
Piękne, białe Volvo VNL - poczuj Amerykę na polskich drogach :).
I troszkę mniej miłe widoki - czerwone na "wahadle" oraz rozbita "Skakanka".
Kończył się czas pracy - tankuję i śpię na BP w Jarocinie.
Kolejny smaczek :)
Pomiędzy słupkiem i lusterkiem - króliczek. Oczywiście kica przez całą szerokość drogi.
Zostawiłem kontenerek i chwilę później zabrałem się za podpinanie żelaznych rur.
Autostrada ma jedną wadę - ktoś musi za nią zapłacić :).
Dojeżdżam do Kalisza, jeszcze chwila i koniec pracy.
































Brak komentarzy:
Prześlij komentarz